Noc bibliotek 2018

881

Czwarta edycja Nocy Bibliotek w Bibliotece Pedagogicznej ZCDN-u przebiegła w kameralnej atmosferze ze względu na konkurencję ze strony Dni Morza. Goście przybyli punktualnie o godzinie 17.00 i dzięki temu, że nie było tłoczno, każdy znalazł się od razu w centrum uwagi.

Po drodze do Labiryntu Zagubionych Książek nie sposób było nie zatrzymać się obok patriotycznej wystawy wpisującej się w hasło tegorocznej ogólnopolskiej Nocy Bibliotek: RZECZPOSPOCZYTA.

Wystawę poświęcono stuleciu odzyskania przez Polskę niepodległości. Urszula Pleskacz i Regina Czekała zorganizowały wojskowe eksponaty w postaci autentycznych mundurów i repliki szabli z XX wieku z napisem BÓG HONOR OJCZYZNA. Rekwizyty te stanowiły znakomitą oprawę dla książek wybranych przez Barbarę Keller. Stoły były zasłane biało-czerwono i udekorowane dodatkowo za sprawą  balonów w tych samych barwach, z których wiele nie doczekało się pierwszych gości, co gospodarze przyjęli z ulgą, gdyż hałas, jaki zrobiły, pękając, przypominał wybuch wojny. A o wojnie miało być dopiero z chwilą pojawienia się specjalnie zaproszonych gości – Powstańców Warszawskich, Pani Janiny Ostrowskiej-Kin (ps. Janeczka) i Pana Edwarda Zamiary (ps. Hrabia).

Wystawa o niepodległości Polski nie była jedyną ekspozycją. W tak zwanym Kąciku Literackim zaprojektowanym przez Elżbietę Rychter można było przeglądać nowości, którym patronował cytat z Sienkiewicza: „ Gdy się ktoś zaczyta, zawsze albo się czegoś nauczy albo zapomni o tym co mu dolega, albo zaśnie – w każdym razie wygra”. Wystawione książki były podzielone na grupy. Jedne z nich były o książkach i czytaniu, inne polecały się do czytania razem z dziećmi. Pozornie niepozorna książeczka Francoize Boucher pt. Książka, dzięki której pokochasz książki, nawet jeśli nie lubisz czytać stała się inspiracją dla Elżbiety Rychter przy wyborze publikacji, które nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że warto czytać.

Warto było także posłuchać, jak Regina Czekała czyta głośno książkę Agnieszki Frączek pt. Po co komu mamut?

Kiedy młodzi czytelnicy nacieszyli się poszukiwaniem zagubionych książek i zgarnęli nagrody za uczestnictwo w tej zabawie, przyszła kolej na gry towarzyskie i literackie. Wszystkie zabawy przygotowała i poprowadziła Elżbieta Schwarz. Zaczęło się od iskierki przyjaźni. Potem goście i gospodarze zasiedli w kręgu i poddali się nie bez przyjemności rygorom konkursów i zagadek.

Zwolennicy opowiadania jednej historii przez wiele osób mogli się wyżyć na dwa sposoby: ustnie pod przewodnictwem Elżbiety Schwarz (zmodyfikowana bajka o Jasiu i Małgosi) i pisemnie zachęceni przez Barbarę Keller (opowiadanie Czarny kot na białym śniegu).

Rozwiązywanie krzyżówki z hasłami bibliotecznymi zbiegło się z nadejściem zaproszonych Powstańców Warszawskich, którzy utrzymywali uwagę słuchaczy w napięciu prawie do godziny 21.00.

Były opowieści oparte na faktach, relacjonowane przez bezpośrednich świadków wydarzeń, o których wzdragają się nawet myśleć dzisiejsze mieszczuchy, że mogłyby się im przydarzyć. „Janeczka” i „Hrabia”, ci prywatni przewodnicy po Powstaniu Warszawskim, żywią przekonanie, które się udziela, że życie, choćby najtrudniejsze, warte jest przeżycia. A wybór między Dniami Morza a Nocą Bibliotek nie zawsze jest oczywisty.