ZCDN Blog

Chemia w małej skali

Od wielu lat na lekcjach chemii, której uczę w Szkołach Leonarda Piwoni w Szczecinie, stosuję technikę „małej skali”. Jej cechą szczególną, odróżniającą ją od standardowych metod prowadzenia zajęć w laboratorium, są niewielkie koszty. Nauczyciel zyskuje komfort pracy, ponieważ w trosce o bezpieczeństwo uczniów doświadczenia przeprowadza się z niewielkimi ilościami substancji – najczęściej dostępnymi w każdym gospodarstwie domowym. Doświadczenia wykonywane są bardzo szybko. Podczas jednej lekcji uczeń może zaprojektować, przeprowadzić i opisać nawet trzy doświadczenia. W związku z tym technika „małej skali” znakomicie wspomaga indywidualną pracę ucznia.

Opracowanie: Halina Szczepaniec – nauczycielka konsultantka ds. nauczania chemii

Rekrutacja do projektu BohaterON w Twojej Szkole

Spotkania (po jednym w każdym województwie) odbędą się na przełomie września i października przy oddziałach Instytutu Pamięci Narodowej. Może w nich wziąć udział maksymalnie 240 nauczycieli, edukatorów, przedstawicieli organizacji pozarządowych, przedstawicieli instytucji kulturalno-edukacyjnych – 15 z każdego województwa, po jednym z każdej instytucji. Rekrutacja trwa do wyczerpania limitu miejsc. O zakwalifikowaniu się do udziału w projekcie decyduje kolejność zgłoszeń.

Po seminarium każdy nauczyciel wraz z wybranymi uczniami będzie miał za zadanie przygotowywać
i zrealizować miniprojekt historyczny. Mogą to być działania oparte na relacjach świadków historii, sztafety pokoleń, gry terenowe, pokoje zagadek czy gry planszowe – forma zależy od kreatywności młodzieży i opiekunów. Wszystkie projekty wezmą udział w konkursie. Ogłoszenie wyników i wręczenie atrakcyjnych nagród odbędzie się w grudniu br. podczas uroczystej gali finałowej w Warszawie.

W programie seminarium:

Warsztat – jak korzystać ze źródeł historycznych;

  • wykorzystanie historii mówionej w pracy nauczyciela;
  • aktywne metody nauczania historii podczas zajęć szkolnych;
  • prezentacja projektu BohaterON – włącz historię!
  • omówienie zadań nauczycieli i uczniów w ramach projektu.

Uczestnikom projektu organizatorzy gwarantują:

  • udział w jednej z największych polskich kampanii o tematyce historycznej;
  • cenną wiedzę do wykorzystania przez lata;
  • bezpłatne pocztówki i plakaty akcji BohaterON;
  • wsparcie w przeprowadzeniu zajęć;
  • dyplom dla szkoły i imienne zaświadczenie dla koordynatora poświadczające udział w projekcie.

A ponadto dają szansę na:

  • zyskanie miana najbardziej zaangażowanej w działania historyczne szkoły w Polsce bądź województwie;
  • spotkanie ze świadkiem historii zrealizowane przez organizatorów projektu w Państwa szkole;
  • nagrody pieniężne dla zwycięskich szkół oraz pakiety materiałów edukacyjnych dla wyróżnionych placówek;
  • uczestnictwo w gali finałowej projektu w grudniu 2018 roku;

Jak zapisać się na seminarium i zaangażować uczniów do udziału w projekcie? Wystarczy wejść na: www.bohateronwtwojejszkole.pl, zapoznać się z regulaminem i wypełnić formularz zgłoszeniowy.

Projekt BohaterON w Twojej Szkole jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej w ramach programu „Wdzięczni Bohaterom”.

Nauczycieli szkół podstawowych, którzy chcieliby dołączyć do akcji wypisywania kartek do Powstańców Warszawskich, również zapraszamy do odwiedzenia strony www.bohateronwtwojejszkole.pl. Podstawą do otrzymania pakietu materiałów edukacyjnych (konspekt zajęć dot. Powstania Warszawskiego i edukacji patriotycznej, pocztówki BohaterON, plakat informacyjny), a po akcji – pamiątkowego dyplomu, będzie poprawnie wypełniony formularz zgłoszeniowy.

BohaterON w Twojej szkole – plakat

Poznajemy walory przyrodnicze parków krajobrazowych

W pierwszym dniu szkolenia nauczyciele zdobędą wiedzę na temat Parku Krajobrazowego Doliny Dolnej Odry i Cedyńskiego Parku Krajobrazowego. Następnego dnia uczestnicy będą mieli możliwość praktycznego wykorzystania walorów przyrodniczych, krajobrazowych i historycznych Cedyńskiego Parku Krajobrazowego oraz wezmą udział w Festiwalu „Cedynia na okrągło”.

Program warsztatów

Warsztaty są bezpłatne i trwają 12 godzin dydaktycznych. Uczestnicy otrzymają materiały edukacyjne oraz zaświadczenie o ukończeniu szkolenia.

Osoby zainteresowane udziałem w warsztatach prosimy o zarejestrowanie się za pośrednictwem Internetowego Systemu Obsługi Szkoleń – numer formy doskonalenia II/E/20.

 

 

Czy w szkole jest miejsce i czas na rozmowę?

Czy w szkole jest miejsce i czas na rozmowę?

Rozważania niedokończone
Beata Zięba-Kołodziej
Doktor nauk humanistycznych, starszy wykładowca Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnobrzegu. Nauczyciel akademicki i wychowawca młodzieży, pedagog, terapeutka. Autorka ponad 90 publikacji – zarówno w książkach, jak i czasopismach naukowych.
Sylwia Badora
Doktor habilitowana, profesor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnobrzegu. Specjalizuje się w pedagogice społecznej i pedagogice opiekuńczej, a także w resocjalizacji osób uzależnionych. W dorobku naukowym ma około 170 publikacji, w tym 9 książek autorskich lub współautorskich, 13 książek pod redakcją, około 150 artykułów w czasopismach naukowych i pracach zbiorowych.
Na tytułowe pytanie odpowiadamy zgodnie i z przekonaniem, że w szkole jest i miejsce, i czas, które razem tworzą przestrzeń do rozmowy i wzajemnego oddziaływania na siebie uczniów, nauczycieli, rodziców. Mamy jednak wątpliwości, ponieważ jest wiele czynników, które oddalają uczestników życia szkolnego od siebie. Teza Józefa Tischnera, mówiąca o tym, że w szkole ludzie są najbliżej i zarazem najdalej od siebie1, nadal jest aktualna i skłania do refleksji. Szkoła powinna być zatem miejscem spotkania – mistrza i jego uczniów – czasoprzestrzenią niekończących się dyskusji, przebudowywania świata, tworzenia. Niestety, coraz mniej w niej czasu na spotkanie dwojga ludzi. I coraz rzadziej ten stan zadziwia. Przeciwnie – dla wielu osób stał się normalnością. Czy powinniśmy się na to godzić? Jak w swoim najbliższym otoczeniu znaleźć nieco więcej czasu i miejsca na to, żeby porozmawiać, wymienić się doświadczeniami, dowiedzieć się o sobie nawzajem nowych rzeczy?

Kłopoty z komunikacją

Globalizacja i „ekonomia” komunikacji wypchnęły bezpośrednie spotkanie i rozmowę twarzą w twarz na margines życia społecznego. Interakcje międzyludzkie uległy spłyceniu – nie sprzyja im szybkie tempo życia, niski poziom umiejętności interpersonalnych, nieumiejętność prowadzenia merytorycznych sporów, obrony własnych interesów i argumentowania, a także wyznaczania granic, mówienia o swoich potrzebach, poszukiwania wspólnych tematów, co jest widoczne także na szkolnym korytarzu. Obserwujemy od jakiegoś czasu coraz mniej spontanicznego śmiechu, za to widzimy coraz więcej pochylonych nad telefonami i tabletami uczniów.

Różnice widoczne są również w komunikacji pomiędzy nauczycielami i uczniami. Tematem ich rozmów najczęściej są sprawy szkolne, tematy „o życiu” podejmowane są rzadziej, zazwyczaj jako efekt niewłaściwego zachowania ucznia. W naszych badaniach spotkałyśmy się ze zdziwieniem uczennic, które usłyszały pytanie: „O czym rozmawiacie z nauczycielami?”. Zaskoczone, odpowiedziały pytaniem na pytanie: „Ale tak w ogóle, czy tak o szkole?”. Z wypowiedzi wynikało, że rozmów „tak w ogóle” jest niewiele, a jeżeli już, to z wychowawcą. Najczęstszymi tematami są: zainteresowania uczniów (na początku I klasy, później rzadziej), planach na przyszłość (w ostatniej klasie), problemy w klasie, promocja do następnej klasy (maj/czerwiec). Rozmowy te toczą się na lekcjach wychowawczych, pod warunkiem, że wychowawczyni jest na nich i nie robi swojego przedmiotu. Prawdziwy dialog jednak jedynie „się zdarza” (nie każdy z rozmówców miał to szczęście); częściej uczniowie słuchają monologów nauczycieli, którzy „opowiadają o swoim życiu i o tym, jak było kiedyś”.

Stłumiona aktywność

Przytoczone przykłady raczej nie potwierdzają reguły (znamy wielu zaangażowanych nauczycieli), nie są też próbą generalizacji (brak nam ku temu podstaw). Badania wskazują jednak, że aktywność uczniów, zwłaszcza w początkowych klasach szkoły podstawowej, bardzo często jest tłumiona2. W klasach starszych zaś komunikacyjna pozycja nauczyciela jest wyższa niż ucznia, również jeżeli chodzi o interpretacje tekstów czy osadzanie treści utworów w kontekście doświadczanej przez uczniów codzienności.

W większości wypadków w szkole wypowiedź zamyka się w kategoriach „mówię” i „mówisz”, a niewiele jest miejsca na „rozmawiamy,” na co wskazują kolejne badania: „(…) komunikacja nauczyciela i ucznia jest komplementarna, uboga, nacechowana schematyzmem i ograniczoną perspektywą. Nie ma w niej bezpośredniości, zaangażowania i spontaniczności, ponieważ dla części badanych nauczycieli i uczniów liczy się tylko zadanie, a nie człowiek. Dlatego obie strony nie angażują się w relacje, nakładają maski, by nie pokazać siebie takimi, jakimi są. (…) We wspólnym, choć niewielkim obszarze znajdują się również ci nauczyciele i uczniowie, którzy zadowoleni są z wzajemnych relacji, umożliwiających im rozwój i dobre samopoczucie. Stanowią oni nieliczną grupę, cechującą się bezpośredniością i pozytywnym myśleniem. (…) Natomiast liczną grupę stanowią nauczyciele mający neutralny stosunek do uczniów, czyli nijaki (…) Neutralność nauczyciela może burzyć relację z uczniem, który ma prawo w tej sytuacji czuć się zdezorientowany. Dlatego że pod maską obojętności nauczyciela kryje się brak szacunku wobec ucznia i jego lekceważenie. Stąd uczniowie zdecydowanie przeciwstawiają się takiemu traktowaniu przez nauczycieli, przyjmując wobec nich negatywną postawę”3.

W takiej sytuacji nie ma miejsca na własne interpretacje, a przy okazji brakuje rozmów o doświadczeniach własnych uczniów, dylematach moralnych, bezdrożach egzystencjalnych przemyśleń, o życiu, wartościach, o tym „co boli”, z czym uczeń się nie zgadza i przeciwko czemu się buntuje.

Trzeba rozmawiać!

Rozmowa nie wyklucza wykonywania przypisanych nauczycielowi i uczniowi zadań, ale pozwala na lepsze poznanie się, znalezienie wspólnych płaszczyzn działania dla realizacji nie tylko zgodnych celów, ale także indywidualnych potrzeb, ponieważ efektywna komunikacja to taka, którą cechuje respektowanie potrzeb obu rozmówców i która zakłada wspólne działanie, ale oddzielną realizację specyficznych zadań4.

Bez rozmowy nie ma wychowania, bo „(…) rozmowa jawi się jako najwłaściwsza forma  relacji nauczyciela z uczniami w szkolnej codzienności. Bez niej niemożliwe jest wychowanie i kształcenie”5. Jej brakiem tłumaczy się rozpad rodziny, wkraczanie młodzieży na przestępczą drogę, konflikty pokoleniowe. Rozmowa poprzedza decyzję o zatrudnieniu pracownika, a na „(…) dowartościowaniu rozmowy opiera się psychoterapia. Od polityka, pedagoga, psychoterapeuty, dziennikarza wymaga się profesjonalnej sprawności w prowadzeniu rozmowy”6; By utrzymać poprawność życia rodzinnego i zawodowego – powinno się jej wymagać od każdego.

Atmosfera życzliwości

W szkole niewiele jest czasu na spór merytoryczny między wartościami młodzieży i  dorosłych. Ci drudzy zazwyczaj decydują, które zachowania tych pierwszych są niepożądane. Jako naganne oceniane są zachowania często będące reakcjami na trudne emocje związane z lękiem przed sformalizowanym ocenianiem, stresem egzaminacyjnym, lękiem przed etykietowaniem, „zaszufladkowaniem”, nadmierną kontrolą, nadmiarem zadań do zaliczenia, odrzuceniem, skrepowaniem oraz brakiem sukcesówi pozytywnej perspektywy przyszłości. Do poznania ucznia, jego lęków i obaw, potrzebne są czas i miejsce – przestrzeń, w której spokojnie można porozmawiać, w atmosferze życzliwości, otwartości, zrozumienia dla potrzeb, bez pośpiechu.

Niewiele jest zapewne szkół, które mogą się poszczycić bezpieczną przestrzenią  przeznaczoną na bliskie rozmowy. Jest za to wiele szkół i placówek, których mocną stroną są regulaminy, programy, procedury i statystyka, dla których oczywiste jest, „(…) iż wychowanie prowadzone i realizowane z mocy prawa, zwłaszcza że jest ono także z mocy prawa nadzorowane i oceniane, z natury rzeczy musi się zaliczać do mocnych stron działania szkół i placówek w tym zakresie. Stoi za nim przecież moc prawa”7. Żadna notatka służbowa nie odda tego, co wydarzyło się w kontakcie terapeutycznym, w rozmowie nastawionej na wsparcie ucznia – pełnej emocji, czasem płaczu. Nie tylko nie da się tego opisać, nie ma też natychmiastowego efektu tego spotkania, rezultaty wsparcia udzielonego uczniowi bywają bowiem zazwyczaj odroczone w czasie.

Dlaczego potrzebujemy dialogu?

Większość nauczycieli zdaje sobie sprawę z tego, że w szkole jest coraz mniej miejsca na rozmowę, doświadczanie codzienności z uczniem, na spotkania inne niż lekcje, merytoryczne spory, dyskusje wokół tematów istotnych dla ludzi młodych. Nawet w kontekście „przerabianych” lektur, które coraz mniej inspirują do rozmów, coraz rzadziej poruszane są rzeczywiste problemy. Obecnie najważniejszą kwestią w polskiej szkole jest uzyskanie wysokiego wyniku na klasówkach, semestralnych zaliczeniach, egzaminach zewnętrznych. Takie są oczekiwania nauczycieli, rodziców i samych uczniów. Aby to osiągnąć, nie trzeba rozmawiać, ale ćwiczyć do testów i kuć do klasówek.

Codzienność szkoły wypełniają statystyki, spisane i niekoniecznie przestrzegane procedury,
papiery do wypełnienia, papiery do wysłania, papiery dla kontrolujących, bo „(…) codziennie na użytek różnych instytucji oraz urzędów państwowych i samorządowych, produkowane są kolejne kwity – od typowo statystycznych (najczęściej kompletnie niepotrzebnych, przydatnych jedynie urzędnikom do tak zwanego wykazania się) po zaświadczające wprowadzanie kolejnych procedur; rzekomo służących dobru uczniów, a w istocie nierzadko szkodliwych z pedagogicznego punktu widzenia”8, przesłaniających w rezultacie podmiotowość ucznia i jego niepowtarzalną sytuację, zabierający nauczycielowi czas i siły na spotkanie z uczniem i jego rodzicami.

Czemu więc tak mało czasu i przestrzeni poświęcamy na rozmowę w szkole? To pytanie, z różnych względów, musi zostać otwarte.

Przypisy

  1. J. Tischner, Z problematyki wychowania chrześcijańskiego, w: J. Tischner, Świat ludzkiej nadziei. Wybór szkiców filozoficznych 1966–1975, Kraków 1992, s. 60.
  2. Zob: M. Cackowska, Komunikacja jako wyznacznik systemu nauczania, w: R. Mrózek, (red.), Kultura, język, edukacja, Katowice 1998, t. 2; R. Wawrzyniak-Beszterda, Doświadczenie komunikacyjne uczniów w czasie lekcji. Studium empiryczne, Kraków 2002.
  3. M. Mądry-Kupiec, Nauczyciel uwikłany w mówienie – spojrzenie z perspektywy teorii Friedemanna Schulza von Huna, w: H. Kwiatkowska (red.), Uczłowieczyć komunikację. Nauczyciel wobec ucznia w przestrzeni szkolnej, Kraków 2015, s. 361.
  4. L. Kacprzak, Związki i zależności komunikacyjne pomiędzy nauczycielem a uczniem, w: W.J. Maliszewski (red.), Komunikowanie społeczne w edukacji. Dyskurs nad rolą komunikowania, Toruń 2006, s. 314.
  5. E. Bochno, Nieprzypadkowe spotkania, czyli o rozmowie w wychowaniu, w: M. Dudzikowa, M. Czerepaniak-Walczak (red.), Wychowanie. Pojęcia. Procesy. Konteksty, Gdańsk 2007, t. 3, s. 96.
  6. O. Wolińska, O potrzebie refleksji nad rozmową. Zaproszenie do dyskusji, w: M. Kita, J. Grzenia (red.), Porozmawiajmy o rozmowie, Katowice 2003, s. 9.
  7. J. Pielachowski, Mocne i słabe strony wychowania w szkole. (Nie)prześmiewcze refleksje długoletniego praktyka, w: M. Dudzikowa, M. Czerepaniak-Walczak (red.), Wychowanie. Pojęcia. Procesy. Konteksty, op. cit., s. 234.
  8. W. Paszyński, Wychowanie w kontekście zmieniającej się polityki oświatowej – czyli od ideologii do ideologii…, w: M. Dudzikowa, M. Czerepaniak-Walczak (red.), Wychowanie. Pojęcia. Procesy. Konteksty, Gdańsk 2008, t. 4, s. 165.

 

Artykuł został opublikowany w numerze 5/2018 Zachodniopomorskiego Dwumiesięcznika Oświatowego 
"Refleksje". Cały numer jest dostępny w wersji elektronicznej na stronie 
www.refleksje.zcdn.edu.pl oraz na portalu www.issuu.com/zcdn
ZCDN